czwartek, 24 stycznia 2013

Warka 1 - Coopers Oryginal Lagger

Pierwsza Warka :). Z puchy, ale frajda była :). Oczywiście nie mam zdjęć, kto by o tym wtedy myślał. Kilka błędów popełniłem...

WARZENIE
Warkę zacząłem warzyć w dniu:
  •  08-01.2013
  • Zdezynfekowałem cały sprzęt. Najpierw w ruch poszedł płyn do mycia naczyń + płukanie gorącą wodą
  • Następnie dodałem do fermentora pirosiarczanu sodu (60gr), który rozpuściłem w 3 litrach wody, wrzuciłem do wiadra rurkę fermentacyjną. Całością kiwałem na wszystkie strony i następnie zostawiłem na 10 minut - szczelnie zamknięte.
 Skoro sprzęt mamy już wyczyszczony to czas zabrać się za piwko :)

Zestaw który miałem :
  • Coopers Oryginal Lagger

    • Zamiennik cukru do Brew-kitów 1,1kg.Mieszanka ekstraktu i glukozy. Dlaczego zamiennik? Czytając wszystkie posty na forach, piszą, że zwykły cukier daje posmak bimbru.Fakt, nie mam teraz porównania.
    • Drożdże dodawane do tego zestawu.
    Następnie:
    • Puszkę ogrzałem w garnku z ciepłą wodą - prościej się przelewało do fermentatora. 
    • Wsypałem całe 1.1kg  zamiennika cukru, można dodać cukier / glukoza itd.
    • Dolałem jakieś  5-7 litrów gorącej wody
    • Całość dokładnie wymieszałem.
    • Uzupełniłem zimną wodą do 23 litrów - woda kranówa :)
    • Napowietrzyłem brzeczkę
    • Drożdże zadałem o godzinie 20.34 tego samego dnia.
    BLG początkowe:11,5
    BLG końcowe: 3
    "Słyszalna" fermentacja zaczęła się po 24h od zadania drożdży.  Należało by tutaj zwrócić uwagę, na jeden dosyć istotny fakt. To, że rurka fermentacyjna nie wydaje dźwięku, nie oznacza, że piwko się nie robi. Objawem tego, że nastąpiła fermentacja jest piana, która pojawia się na brzecce.

    • Po 5 dniach piwo przelałem na cichą fermentację, na której się klarowało przez 6 dni. 

    ROZLEW

    Piwo przelałem do butelek w dniu 19.01.2013.
    Do rozlewu użyłem 175gr glukozy, którą rozpuściłem w 300 ml ciepłej wody. Następnie zawartość wlałem do fermentatora. Nie chciało mi się bawić w dodawanie po 4g do każdej butelki.  Wyszło 41 butelek.
    Pisząc tego posta piwko schowane w szafce. Ciekawe czy się odpowiednio nagazuje...


    PROBLEMY



    Problemy, które napotkałem :)). Nie potrafiłem schłodzić brzeczki. Przesadziłem z gorącą wodą ;). Polecam dodać jakieś 3-4 litry wrzątku. Ganiałem z fermentatorem to do wanny z zimną wodą to na balkon (zima -8stopni). Udało się w końcu osiągnąć wymaganą temperaturę - 28 stopni.  Pamiętajcie, że drożdże giną w temperaturze powyżej 30 stopni.
    Wbrew pozorom, narobiłem kupę syfu i Żona nie była zbyt szczęśliwa :D



    Myslę, że zdjęcia z gotowego produktu wrzucę tutaj w dniu 01.02.2013.


    AKTUALIZACJA 26.01.2013

    Tydzień od rozlania, piwko nie nadaja się jeszcze do picia. Brak nagazowania, pojawia się piana po przelaniu do kufla. W smaku bardzo słodkie...czuć ekstrakt...


    Brak komentarzy:

    Prześlij komentarz